17 grudnia 2025 Europejskie Biuro Patentowe (EPO) opublikowało patent nr 4663862 z Polski, który jest elementem pewnego wyścigu. Zacznijmy jednak od początku.
W latach osiemdziesiątych XX w. Duńczycy stworzyli nowoczesne siłownie wiatrowe, które w kolejnych wersjach dobrze znamy także z naszych krajobrazów. Wkrótce potem okazało się, że ta technologia ma istotną wadę związaną z recyklingiem. Wszystko z takiego wiatraka da się łatwo rozmontować i przetopić oprócz kompozytowych łopat od tych wiatraków.
Pierwsi próbowali ten problem rozwiązać duńscy naukowcy około 30 lat temu, potem Niemcy, Szwedzi, Holendrzy, Amerykanie, Brytyjczycy i Hiszpanie. Najbliżej byli Irlandczycy, spóźnili się tylko o 2,5 miesiąca w porównaniu do daty pierwszeństwa polskiego patentu o którym tu mowa. Zastrzeżony wynalazek jest bardzo prosty, nikt jednak go wcześniej nie pokazał.
Pow. początkowo trudne w utylizacji łopaty od wiatraków zakopywano, dziś jest to zabronione.
To nie jest tak, że ci znamienici naukowcy nic nie znaleźli, po prostu wszystkie sposoby utylizacji łopat wiatrowych, zrobionych z niezwykle wytrzymałego kompozytu GFRP spinają się finansowo tylko wtedy, gdy dopłaca się do tego znaczące pieniądze - od €200 do nawet €1000 za tonę.
Zdj. pow. Most pieszo-rowerowy na Szprotawie z 2021 (ANMED) z dwóch połączonych łopat wiatraków - jeden z pierwszych na świecie. Udowodniono możliwość, ale nie poszło za tym komercyjne upcyklingowanie mostów, no chyba, że w ramach dotacji.
Pierwsze wysiłki uczonych skupiały się wokół mielenia i rozdrabniania materiału, akurat w tym przypadku jest to kłopotliwe, bo jest to niezwykle odporny i wytrzymały kompozyt. Nie mniej jednak próbowano dodawać taki rozdrobniony proszek do pieców cementowych i jako kruszywo, jednak potem te próby zarzucono.
Zdj. pow. Pilotażowe ekrany akustyczne Blade Barrier z łopat wiatraków, Niderlandy, autostrada A58, niedaleko Eindhoven, 2025.
Później rozpoczęły się pomysły na robienie z całych śmigieł lub ich dużych fragmentów użytecznych rzeczy - nawet mostków, ławeczek, zbiorników, rzeźb, przystanków, wiat dla rowerów, a nawet wyposażenia dla placu zabaw. Dzięki dotacji jeden taki plac zabaw powstał w Niderlandach, jednak nie ma następnych.
Polscy naukowcy także mają kilka znaczących osiągnięć - na przykład propozycja budowy z tych elementów ekranów akustycznych przy autostradach (Politechnika Białystocka) i elementów mostowych (Politechnika Rzeszowska).
Patent ujawniony przez EPO w grudniu 2025 nie jest dziełem naukowców pracujących na uczelni, a ludzi z obszaru biznesu. Autor - Michał Hałas prowadzi szkolenia i warsztaty z innowacyjności dla inżynierów. Użył do wymyślenia tego czystego patentowo pomysłu, narzędzia znanego z TRIZ - Rezultatu Idealnego oraz badań w istniejących patentach, artykułach oraz wielu rozmów z osobami, które wcześniej pracowały nad tym tematem.
Można więc śmiało powiedzieć, że wspiął się po barkach olbrzymów.
Powyżej - tytuł patentu w trzech językach
Odchodząc nieco od najbardziej Idealnego Rezultatu jakim było użycie całego śmigła bez przeróbek, dotarł do możliwości jego pocięcia na elementy wzdłużne, nadal zachowujące ogromną wytrzymałość na rozciąganie.
Sprawdzając dalej różne opcje doszedł do użycia takich elementów jako zamiennika prętów zbrojeniowych, ponieważ te nie muszą być ani estetyczne, ani niezwykle równe - nie są widoczne po zalaniu betonem. Ponieważ kompozyt GFRP (Glass Fiber Reinforced Polymer) nie koroduje, to taki zbrojony beton może wytrzymać śmiało ponad sto lat, co znalazło się jako nazwa w patencie 4663862. Okazało się, ku jego zaskoczeniu, że pomysł jest patentowo czysty. Jeśli okaże się też opłacalny, jak wierzy zespół Michała Hałasa, to udało się znaleźć świętego grala OZE, jak nazwał to ekspert z Politechniki Bydgoskiej, Adam Mroziński.
W patencie widzimy wiele przykładów na zwiększenie przyczepności tych elementów do betonu oraz tworzenia z nich złożonych struktur. Patent jest wyjątkowo długi (prawie 80 stron) z licznymi przykładami.
Powyżej jedna z ilustracji z polskiego patentu - produkcja prętów zbrojeniowych z łopat wiatrowych.
Wyścig o skuteczne rozwiązanie problemu tych uciążliwych odpadów trwa od około 30 lat i jest uznawany za trudny z uwagi na duży wysiłek naukowców. Jednak czy sukces w tym wyścigu osiągnie polski startup, tego jeszcze nie wiemy. Na pewno swój wkład już włożyło w to wiele dziesiątków naukowców i wynalazców z różnych krajów, do czego polski zespół dokłada tylko kawałek, ale ten kawałek jest godny patentu.
Późniejsze badania Michała Hałasa doprowadziły do ujawnienia kolejnych problemów, których rozwiązania są tematami następnych patentów startupu ODITK Technologie, spółki dedykowanej do komercjalizacji technologii przerabiania zużytych łopat wiatraków, na użyteczny produkt na międzynarodową skalę.
Jeśli temu startupowi uda się komercjalizacja, to poważny problem energetyki wiatrowej zamieniony zostanie na korzyść dla betonowych konstrukcji, które muszą przecież być zbrojone. Nawet pojedyńczy fundament nowej wieży wiatrowej wymaga kilkuset ton stali zbrojeniowej. Paradoksalnie takie zbrojenie może zostać zrobione ze starych łopat wiatraków, jak pokazano na innym rysunku z patentu, poniżej.
Powyżej widok z góry na przykładowe zbrojenie połowy okrągłego fundamentu wiatraka, to inny z przykładów opublikowanego przez EPO patentu.
Patent stworzył Michał Hałas z pomocą Jerzego Obojskiego. Rzecznicy patentowi - Kancelaria AOMB. Poniżej wzmianka w biuletynie EPO.
